Przybrodawkowe ognisko w piersi

(Dotyczące tematu Powiększanie piersi (Augmentacja))

Przybrodawkowe ognisko w piersi

Witam ponownie,
Szykuje sie na operacje powiekszania piersi.Robialam USG 4 dni przed okresem.W badaniu wyszlo ze w piersi lewej na godz. 12 przybrodawkowo widoczne jest ognisko wlk ok.12mm,w obrebie ktorego sa dyskretnie poszerzone przewody mlekowe,w piersi prawej sa poj.odcinkowo poszerzone przewody mlekowe.Mam 30 lat i przaez 2 lata karmilam dziecko piersia.Syn ma juz 7 lat.Biore tabletki hormonalne.Czy jest to wplyw tabletek czy moze to skutek po karmieniu piersia?Czy jest to przeciwskazanie do operacji i czy mozna usunac to ognisko w trakcie operacji powiekszenia biustu?
Prosze o szybka odpowiedz.

20.01.2010 09:54

Trwa wysyłanie formularza

Odpowiedź naPrzybrodawkowe ognisko w piersi / 20.1.2010 9:54

Powinna Pani powtórzyć USG między 2 a 10 dniem cyklu miesięcznego. Tylko wtedy takie badanie jest miarodajne. (cykl miesięczny liczy się od pierwszego dnia miesiączki).
Z poważaniem
lek. med. Arkadiusz Konieczny
właściciel Centrum Medycyny Estetycznej Świebodzice

20.01.2010 18:07

Dobry  (0)    Słaby  (0)
Odpowiedź naPrzybrodawkowe ognisko w piersi / 20.1.2010 9:54

Witam,
Ja robiłam piersi 10 m-cy temu u dr łonia (polecam!)
Mialam ładne c i powiększałam o jakies 1,5 nr.
Zwlekałam z decyzją operacji dwa lata tylko dlatego ze kolezanka naopowiadała mi głupot jaki to koszmar i męczarnia i jak bardzo będę cierpiec.
A wiec: zabieg mialam w piatek o 14, na drugi dzien w południe wyszłam z kliniki do taxi o własnych nogach.Tego dnia faktycznie lezałam w domu bo dostalam duzo srodkow przeciwbólowych.Na drugi dzien wstalam rano, umyłam sama włosy i wsiadłam w samochód!
Fakt, z tym prowadzeniem tak od razu to nie byl dobry pomysl.Ale zapewniam ze po tyg mozna juz spokojnie wsiadac.Ogólnie wcale nie było cierpienia i lezenia w łozku.Lekarze nawet zalecają zeby nie lezec tylko od razu wracac do normalnego zycia.Tak naprawde problem był tylko ze spaniem, z uł0zeniem sie.Nie mozna bylo dzwigac , przemeczac sie.A poza tym dzien jak codzien.
Po tyg zdiecie szwów, stanik specjalistyczny nosilam moze przez pierwsze 3 tyg i to nie non stop (takie bylo zalecenie).Fakt: u mnie nie bylo zadnej korekty, liftingu..Mialam prosty zabieg: tylko wkładka.Po miesiącu juz na dobre zniknęły wszelkie niedogodności.Piersi są piękne (nie wybrałam oczywiscie wkładki anatomicznej)
Drogie kolezanki planujące powiekszenie biustu! Nie sugerujcie sie opowiadaniami histeryczek o wielkim poswieceniu i cierpieniu! Naprawde da sie spokojnie wytrzymac.Nadmienie,ze mam podobno bardzo niski prog odpornosci na ból..Powodzenia!

25.01.2010 17:29

Dobry  (0)    Słaby  (0)