Chirurgia plastyczna na ślubnym kobiercu

Publikowane: 11.06.2010. Aktualizowane: 07.07.2010

Coraz starsza para młoda szuka sposobów na to, by w dniu ślubu wyglądać wciąż młodzieńczo. Ponad 50% przyszłych brytyjskich panien młodych i co trzeci przyszły pan młody myśli o poddaniu się operacji plastycznej lub zabiegowi z zakresu medycyny estetycznej w ramach przygotowania do ślubu. „Nie jest tajemnicą, że efekty takich zabiegów znacząco poprawiają wygląd i samopoczucie. Ich popularność w grupie przyszłych pań i panów młodych w Polsce w dużej mierze wynika z tego, że ludzie pobierają się w coraz późniejszym wieku, kiedy pojawiają się pierwsze oznaki starzenia” – komentuje chirurg plastyk Piotr Osuch, konsultant w Szpitalu Klinicznym przy ul. Banacha w Warszawie.

Brytyjski portal o chirurgii plastycznej zapytał 1021 osób (512 zaręczonych kobiet i 509 przyszłych panów młodych) o ich plany poprawiania urody przed ślubem. Okazuje się, że nowożeńcy biorą pod uwagę różne zabiegi, od zastrzyków z botoksu po powiększanie piersi czy przeszczep włosów.

Kobiety stawiają na:

  • Botox (68%)

  • Wybielanie zębów (62%)

  • Odsysanie tłuszczu – liposukcję (55%)

  • Powiększanie piersi (47%).

Mężczyźni natomiast myślą o:

  • Licówkach stomatologicznych (78%)

  • Botoksie (62%)

  • Przeszczepie włosów (41%)

  • Liposukcji (33%).

Wszyscy zgodnie mówią, że ślub to najważniejszy dzień w ich życiu i chcą, by w tym dniu wszystko było idealne, włącznie z ich wizerunkiem. Dla kobiet najważniejszy jest wygląd na zdjęciach i lepsze samopoczucie. Natomiast panowie chcą być dla swoich partnerek bardziej atrakcyjni i uważają, że chirurgia plastyczna może im w tym pomóc.

„Rosnąca popularność zabiegów z obszaru chirurgii plastycznej w grupie przyszłych pań i panów młodych wynika z tego, że ludzie pobierają się w coraz późniejszym wieku, kiedy pojawiają się pierwsze oznaki starzenia” – komentuje wyniki badania chirurg plastyczny Piotr Osuch, Konsultant Chirurgii Plastycznej w Szpitalu Klinicznym przy ul. Banacha w Warszawie. Z danych GUS wynika, że blisko połowa kobiet w Polsce wychodzi za mąż między 25. a 30. rokiem życia, a 37% w wieku 30-35 lat. Prawie połowa mężczyzn po raz pierwszy żeni się w wieku 25-30 lat, 34% w wieku 30-35 lat, a co ósmy kawaler w dniu ślubu ma więcej niż 35 lat.

„Dokładnie w tym samym czasie – tuż przed trzydziestką – zmarszczki mimiczne pogłębiają się, przez co stają się bardziej widoczne. Oczywiście można pozostać przy pielęgnacji, ale jeśli ktoś liczy na szybki efekt, zastrzyki z wykorzystaniem toksyny botulinowej czy wypełniaczy mogą być dobrym wyborem. Zabiegi te są proste i małoinwazyjne, a efekt prawie natychmiastowy” – dodaje chirurg plastyczny Piotr Osuch.

Jeśli chodzi o inne zabiegi popularne wśród nowożeńców, to są one zdecydowanie bardziej inwazyjne i wymagają dłuższej rekonwalescencji. Dlatego tak ważne jest odpowiednie planowanie. „Pani młoda, która zamierza powiększyć piersi, powinna wiedzieć, że najlepiej to zrobić po urodzeniu dziecka i zakończeniu karmienia. Jeśli ma takie plany, do sukni ślubnej lepiej założyć biustonosz typu push up, a nie udawać się do chirurga” – przestrzega chirurg plastyczny Piotr Osuch. Odsysanie tkanki tłuszczowej (liposukcja) wiąże się z przejściowym obrzękiem, zasinieniami i koniecznością noszenia przez kilka tygodni uciskających gorsetów. Również pan młody, który chce mieć przeszczep włosów, powinien o tym pomyśleć przynajmniej 6 miesięcy przed ślubem. Przeszczepione włosy muszą przed ślubem jeszcze urosnąć…