Elegancka fryzura - zdrowe włosy i ich korzenie

Publikowane: 02.08.2010. Aktualizowane: 02.08.2010

Elegancka fryzura to nie tylko zabiegi upiększające, ale przede wszystkim pielęgnacyjne, dbające o zdrowie włosów i ich korzeni. Wbrew powszechnym opiniom kobiety dość wolno reagują na pierwsze oznaki wypadania włosów. A gdy widać już przerzedzenia to efekty leczenia są gorsze niż w przypadku zapobiegania. Korzenie włosów starzeją się i nawet jeżeli nie jesteśmy zagrożeni wrodzonym lub patologicznym łysieniem, to z wiekiem niezadbane włosy będą przerzedzały się znacznie szybciej. Aby temu zapobiec powinno się stosować preparaty odmładzające i wspomagające wzrost włosów na ogół 2-4 razy w roku.

Włosy starzeją się głównie z powodu zaburzeń ukrwienia i włóknienia doprowadzającego do niedostatku substancji odżywczych w cebulce włosa. Chronią przed tym płyny lecznicze z substancjami drażniącymi (dają uczucie rozgrzania skóry) lub specyficzne związki jak np. aminexil, lub w przypadkach alarmujących lek minoxidil. Słynące z pięknych włosów Francuzki i Włoszki stosują tego typu „odżywki” bardzo często wychodząc z założenia, że w przypadku włosów, podobnie jak w przypadku skóry twarzy, z wiekiem należy większą uwagę zwracać na pielęgnację, bo samo upiększanie ( malowanie) podkreśla tylko objawy starzenia. Poza „wcierkami” stosują preparaty do suplementacji włosów. Zawierają one witaminy z grupy B, biotynę, cynk (przydatne zwłaszcza w przypadku przetłuszczania włosów), żelazo ( u kobiet ze skłonnościami do anemii), aminokwasy siarkowe - metioninę i cystynę ( zwłaszcza u osób na diecie odchudzającej i ubogiej w białko) i ich prekursory - np. taurynę, a także wspomagające ukrwienie polifenole pochodzenia roślinnego. Osoby z suchymi i nieelastycznymi włosami (najczęściej sucha jest też wtedy skóra) powinny łykać także kapsułki z nienasyconymi kwasami tłuszczowymi omega 3 i 6 (wyciągi z tłuszczu ryb i olejów roślinnych). Wymienione substancje to w większości nie są witaminy i swobodnie można łączyć je nie obawiając się przedawkowania. Na zachodzie Europy modne są także zabiegi mezoterapii, w czasie których witaminy lub substancje odżywcze podaje się ostrzykując skórę bezpośrednio w okolice cebulek włosów.

Włosy są prawdziwą fabryką, w ciągu życia produkują kilometry białek odkładających się w łodydze, potrzebują więc wielu substancji budujących ich masę. Niektóre substancje przechodzą  poprzez mieszki do włosów także wtedy, gdy są wcierane w skórę głowy (np. pogrubiająca łodygę substancja P94 - glukoza i kwasy tłuszczowe), inne dzięki nowoczesnej technologii wystarczy wetrzeć w same włosy po umyciu. Pomiędzy łuskami łodygi przechodzą do wnętrza włosa niektóre ceramidy i witamina B3 i B5 czyli pantenol. Zastosowane w ten sposób odżywki nie wnikają oczywiście do samych cebulek, ale doskonale wygładzają włosy, uelastyczniają i mogą dawać wrażenie wzmocnienia czyli pogrubienia. Zawsze dobrze jest sprawdzić, czy odżywka nadaje się do włosów cienkich czy grubych, bo niektóre „za ciężkie” mogą powodować „oklapnięcie” fryzury. W przypadku cienkich włosów sprawdzają się płyny stosowane bez spłukiwania „z keratyną” lub innymi związkami polimerowymi odkładającymi się na włosach, chroniącymi przed suszarką i dodającymi im „masy”. Gdy bardzo cienkie włosy są „przeciążone”, płyn taki nie poprawia objętości fryzury. W takich przypadkach lepiej sprawdzają się pianki lub odżywki dodające objętości. Działają na zasadzie wzmocnienia puszystości i dzięki temu objętości. W przypadku często stosowanych zabiegów farbowania i ondulacji włosy wysuszają się i należy stosować więcej nawilżających odżywek. Gdy z nimi przesadzimy, co pewien czas dobrze robi szampon oczyszczający, który zmywa odłożone na łodydze resztki pielęgnacyjnych substancji. Przy okazji wizyty u fryzjera warto poprosić, aby polecił nam kosmetyki do włosów, bo wybieranie na własna rękę robi się równie trudne jak dobranie kremu do twarzy. A przy przedłużającym się tzw. sezonowym wypadaniem włosów i przy problemach z łojotokiem ( może powodować przerzedzenie włosów) i łupieżem warto zwrócić się do dermatologa.