Po wykonaniu botoxu lekarka się na mnie obraziła

Po wykonaniu botoxu lekarka się na mnie obraziła

Konwalia

Bylam na zabiegu botoxem u pewnej lekarki,ktora zabiegi robi po salonach kosmetycznych,oraz domach swoich kolezanek.Kiedy weszlam do jej ,,gabinetu,,temperatura w pokoju przekraczala bodajże 25 stopni,bylo duszno i goraca.Mialam miec zabieg botoxem i lekarka zamierzala podac mi strzykawka,ktora juz byla otwarta i lezala w tym ,,upale,,.Kategorycznie odmowilam takieg zabiegu i poprosilam o botox z lodowki.Lekarka bardzo sie obruszyla ,ale ja mysle ,ze mialam racje,chociaz jestem pacjentka ,to domyslilam sie,ze botox powinien byc przechowywany w temperaturze nizszej niz ta,co panowala w ponieszczeniu.Lekarka zrobila mi zabieg,ale niestety obrazila sie na mnie i wiecej zabiegow nie bedzie mi robic..:/

Pokazać komentarze1 Skryć komentarze1
Ina54

Lekarka zachowała się nieprofesjonalnie ,mogła na poczekaniu wymyślić jakiś pretekst dlaczego ta strzykawka leżała nie w lodówce i powiedzieć ,że oczywiście ,zabieg zrobi botoxem prosto z lodówki .To nie te czasy gdy pacjent był ciemny jak tabaka w rogu i niczego nie wiedział .Dziś pacjenci najczęściej dużo wiedzą o zabiegu ,któremu chcą się poddać.
Ja miałam kiedyś podany botox ,który trzymał 2 tygodnie i wtedy "łyknęłam" tłumaczenie ,że winę za to ponosi dostawca botoxu ,bo przywiózł go w nieodpowiedniej temperaturze .Mogło tak być ,ale bardziej prawdopodobne jest ,że botox był np.przechowywany zbyt długo albo zbyt się ogrzał , bo lekarze nie wyrzucają niezużytego botoxu tylko podają go do wyczerpania ,ale mój lekarz nie obraził się tylko wykonał zabieg ponownie .Miał przygotowane na wszelki wypadek wytłumaczenie i był świadomy tego ,że ten "trefny" botox może już nie zadziałać.

Lekarka obraziła się ,trudno ,jej strata ,znajdź inną.

Więcej opinii na ten temat

Specjaliści w Twojej okolicy