Odzyskaj do 4500 zł za wykonany zabieg

Co miesiąc masz szansę na nagrodę.
Zachowaj fakturę i weź udział!

Weź udział

Masz jakieś nowiny? Opowiedz nam, co u Ciebie słychać

14 gru 2018 · Zaktualizowano: 11 paź 2023

HIFU u dr Haratym - jestem zachwycona, uniosły się chomiki, policzki i wygładziła szyja!

Warto
17041
17042
17004
16975
16974

W sobotę 24.11 byłam na zabiegu HIFU urządzeniem Ultraskin II u dr Joanny Haratym w gabinecie Nessamed. Zbliżam się do 50-tki i z zabiegów medycyny estetycznej do tej pory nie korzystałam. Mam dosyć gładką skórę, ale delikatną, więc wokół oczu już widoczny wianuszek zmarszczek i oczywiście początkowa faza tzw. chomików. Wcześniej ostrze zarysowana linia żuchwy, teraz sie pofałdowała i obwisła. Czytałam dosyć dużo o różnych zabiegach poprawiających kondycję skóry i nie miałam ochoty ani na botox, ani na żadnego rodzaju wypełniacze. Ot taka moja obawa i strach z igły! Dlatego moje myśli krążyły wokół laserów, radiofrekwencji, ultradźwięków. To, że się w końcu zdecydowałam na HIFU, jest wynikiem konsultacji i rozmowy z dr Joasią, która obejrzała moją twarz i przede wszystkim wzięła pod uwagę moje obawy i preferencje. Ona jest w ogóle cudowną osobą. Już sama konsultacja w gabinecie jest jak siedzenie u psychoterapeuty. Człowiek się wyluzuje, naśmieje, opadnie napięcie. Nie czuje się skrępowania, kiedy już makijaż zmyty, a włos pod opaską zabiegową zmierzwiony. Jest super osobą! I tak dobrze analizowała różne zabiegi estetyczne, że ja niedowiarek obdarzyłam ją zaufaniem. Myślę, że porozumienie pacjent-lekarz jest w tej kwestii takie ważne! Pierwsze mje pytanie dotyczyło przygotowań: Czy do zabiegu muszę się jakoś specjalnie przygotować? Usłyszałam, że nie, wystarczy zdrowie i dobry nastrój. O tym, że nie powinno się chodzić na żadne zabiegi w przypadku nawet przeziębienia, chyba nie muszę się rozpisywać. Do gabinetu dotarłam o godzinie 11-tej, ale już po jakimś spotkaniu, a więc w pełnym rynsztunku - makijaż, fryzura, oficjalny ubiór. W gabinecie zdjęłam koszulę pozostając w podkoszulku, makijaż mi zmyła Pani Doktor, nie tylko z twarzy, ale również z okolicy oczu. Włosy zostały spięte opaską, aby pole zabiegowe było dobrze dostępne. Już wcześniej dowiedziałam się, że Ultraskin to urządzenie wykorzystujące skoncentrowane fale ultradźwiękowe. Teraz widziałam, że jest podobne do USG - to znaczy taka skrzynia z displayem i głowicą z przewodem, do której zakłada się różnego rodzaju końcówki - cartridge, w zależności od tego, na jakiej głębokości będzie się pracować. Energia cieplna wytwarzana przez Ultraskin omija naskórek, a więc powierzchnia skóry pozostaje nietknięta, i dociera na ściśle określoną głębokość (o tym decyduje lekarz dobierając odpowiednią końcówkę) • do warstwy mięśniowo-powięziowej twarzy, tzw. SMAS, • do skóry właściwej • do tkanki podskórnej. Część efekt liftingu powinna więc być widoczna natychmiast, ale do pełnego efektu napięcia i poprawy struktury skóry dochodzi po około 2-3 miesiącach. Podczas zabiegu dochodzi bowiem do mikropoparzeń wewnątrz tkanek, które powodują regenerację i kurczenie się włókien kolagenowych. To w rezultacie prowadzi do zagęszczenia i poprawy elastyczności skóry. Położyłam się na leżance, w wygodnej pozycji, Pani Doktor siedziała przy moim zagłówku. Dotykając różnych miejsc na twarzy ustaliła sobie punkty przebiegu splotów nerwowych, gdzie trzeba działać ostrożnie, żeby nie doszło do ich porażenia. Od razu się wystraszyłam i zapytałam, czy na pewno mi nie opadnie połowa twarzy na kilka tygodni. Pani Doktor mnie uspokoiła, że nie będziemy mieć takiego problemu. Sądzę, że niezbędna jest tu dobra znajomość anatomii twarzy. Byłam szcześliwa, że urządzenie jest w rękach doświadczonego lekarza, który wie, co robi. Następnie Pani Doktor naniosła na twarz duże ilości żelu i zaczęła punkt po punkcie dociskać i jeździć końcówką głowicy najpierw w okolicy mojego podbródka i szyi na prawej połowie twarzy. Nie odczuwałam żadnego bólu prócz tego dociskania głowicy. I kiedy się uspokoiłam, że już taka jestem wytrzymała, poczułam lekkie uszczypnięcie. Albo takie uczucie, jak by mnie ktoś smagnął jakimś cienkim, zagrzanym drucikiem. Nie było to ani bolesne, ani jakoś specjalnie nieprzyjemne. Przy okazji Pani Doktor opowiadała jakieś zabawane historie, więc bardzo mi się chciało śmiać. W trakcie zabiegu normalnie rozmawiałyśmy, ja trochę przez zaciśnięte zęby, bo cartridge jeździły teraz wyżej, po moim policzku. Szczypało jak skóra na mrozie. Końcówki były wymienianie, żel dokładany, ale w pełni oddałam się w ręce Pani Doktor i nie zastanawiałam się nad tym, czy teraz działa na głębokości 1,5 mm, 3 mm czy 4,5 mm. Informowała mnie wprawdzie o każdej zmianie końcówki, ale ja już tych parametrów nie pamiętam. Zaczęłam natomiast odczuwać, że połowa mojej twarzy się napina, jakby ją ktoś skurczył, zmniejszył. Doktor Joasia jeszcze działała w okolicy oka. Tam mam najbardziej cienką skórę i najwięcej zmarszczek, tym bardziej, że jestem krótkowidzem i przez wiele lat nie nosiłam okularów mrużąc oczy. Do oka wchodził mi żel i to była jedyna nieprzyjemność na tym obszarze. Wkrótce zakończył się zabieg na połowie twarzy, skóra została delikatnie oczyszczona z nadmiaru żelu, a ja dostałam lusterko, żeby zobaczyć, jaka to różnica między połówką poddaną zabiegowi, a tą drugą. Szok! Nie wierzyłam, że to jest w ogóle możliwe!!! Już teraz miałam ochotę ucałować Panią Doktor. Podniósł się policzek i bardzo widocznie zarysowała się linia żuchwy! Byłam tam z moją kuzynką, która również potwierdziła moje odczucia i spostrzeżenia. Przyszedł czas na drugą połowę twarzy. Teraz już wiedziałam, co mnie czeka i że strach miał wielkie oczy. Pełen relaks, rozmowa, oczywiście przez zaciśnięte zęby. Tak szybko się skończyło, że z żalem wstawałam z leżanki. W sumie to wszystko trwało ok. 35 minut. Dostałam ok. 600 impulsów na całą dolną część twarzy - szyję, linię żuchwy, podbródek, potem na policzki i okolice oczu. Kiedy wstałam, twarz miałam lekko zaróżowioną, jak po wyjściu z sauny, ale zanim doszłam do samochodu, już nabrała swojego normalnego koloru. Czułam taki ucisk wewnątrz, w okolicy żuchwy, trochę jak po całodniowym żuciu gumy. Dostałam zalecenia, aby nie otwierać bardzo szeroko ust, nie śmiać się bardzo intensywnie i na całe gardło, nie żuć gumy i nie brać tabletek przeciwbólowych. Niestety nie dopytałam, jak długo, więc kiedy dopadł mnie 3 dni później normalny ból głowy, starałam się niczego nie brać i szukałam informacji, kiedy po HIFU można łyknąć jakiś lek. Znalazłam informację, że niesteroidowe leki przeciwzapalne, takie jak np. ibuprofen, nurofen czy ketoprofen, wygaszają rozpoczęty przez HIFU proces zapalny, dlatego też nie wolno stosować ich przed zabiegiem, jak również po zabiegu, nawet przez miesiąc. Na ból głowy łyknęłam więc apap. Kiedy myłam twarz, przez pierwszy tydzień odczuwałam tkliwość w miejscu podbródka i na policzkach, ale bardzo, bardzo delikatnie. Podobno może to trwać do 2 tygodni. Teraz mija 10 dzień od zabiegu i jestem zachwycona! Bardzo się zniwelowały zmarszczki przy zewnętrznych kącikach oczu, pięknie się zarysowała linia żuchwy, podniosły policzki, wygładziła szyja. Wygląda to tak, jakbym się codziennie pięknie wyspała. Nikt mi nie powiedział, że jestem po zabiegu, ale ciągle słyszę, "ale ładnie ci w tej bluzce!", "ty masz nowe okulary?", "zaczęłaś się inaczej malować"? Trudno jest mi opisać, jakie to dokładnie wrażenie..., ale ja sama osobiście czuję się bardzo świeżo, z przyjemnością spotykam się z samą sobą rano przy lustrze. Dlatego będę polecać dr Joannę Haratym, bo ona jest fachowcem, który potrafi doradzić i podpowiedziała świetne rozwiązanie dla takiej panikary, jak ja. Wybór zabiegu trzeba potraktować indywidualnie i nie oszczędzać na wizycie konsultacyjnej. Tylko tak może człowiek się dowiedzieć, jaki jest aktualny stan jego "urody" i jakie możliwości oferuje wybrany przez niego lekarz.

20

Komentarzy (20)

Cześć Antonina,<br />
opisałaś wszystko tak szczegółowo, że czuję się jakbym tam była podczas zabiegu razem z Tobą! :)<br />
Może mogłabyś dodać do swojej opinii jakieś zdjęcia, na których będzie widać efekty zabiegu? <br />
Pozdrawiam ciepło!<br />
Emka
Odpowiedz
Moje zdjęcia, nie są zbyt dobrej jakości, są z telefonu.
Odpowiedz
Widać pociągnięcie chomika i bruzdy marionetki. Ja jeszcze widzę lepsze napięcie skóry w okolicy oka.
Odpowiedz
czy to jest zdjecie zrobione bezposrednio po zabiegu? Nie chce mi sie wierzyc ,ze od razu polowa twarzy byla uniesiona.Jest to niemozliwe,poniewaz wlokna kolagenowe obkurczaja sie stopniowo w czasie.Oczywiscie,jakis tam efekt jest ,minimalny zaraz po zabiegu,ale nie az tak diametralny jak to opisalas.
Odpowiedz
To drugie zdjęcie jest robione teraz, a więc miesiąc po zabiegu, nie bezpośrednio, dlatego efekt jest lepszy niż tuż po zabiegu. Ale mam nakręcony filmik po zrobieniu połowy twarzy i tam widać różnicę bezpośrednio po działaniu HIFU. Postaram się zrobić screena tego ujęcia. Tuż po zabiegu miałam takie wrażenie, jakby mi ktoś naciągnąl skórę na twarzy, musiało więc dojść do obkurczenia i napięcia, ale Pani Doktor tłumaczyła mi, że efekt optymalny będzie dopiero po 2 miesiącach.
Odpowiedz
Efekt rzeczywiscie jest powalajacy:) szkoda,ze na mnie tak nie dziala to HIFU ;) Chociaz ostatnio lekarz zwiekszyl parametry i naprawde przy zabiegu bolalo i to porzadnie.Zoacze za 2 miesiace .A z filmikiem,oczywiscie,podeslij ,jestem bardzo ciekawa efektu zaraz ,,po,, .
Odpowiedz
Tu jest zdjęcie fragmentu twarzy po zabiegu HIFU na jednej połowie. Jedna strona na linii żuchwy sprawia wrażenie jakby obrzękniętej, a ta druga jest napięta. Wiem, ze jestem na zdjęciu trochę pochylona, ale ten efekt i bez pochylenia był właśnie taki. Takiego naciągnięcia. Chociaż moja twarz dopiero wtedy zaczynała pracować i teraz po 4 miesiącach i wzmocnieniu efektów zabiegu dwukrotną radiofrekwencją mikroigłową Scarlet, mogę powiedzieć, że nie wierzyłam, że jest to w ogóle możliwe!!!
Odpowiedz
Suer efekt! Musze poczytac o tej radiofrekfencji .
Odpowiedz
jaki koszt tego zabiegu?
Odpowiedz
cena jest przyblizona do ceny liftingu chirurgicznego.
Odpowiedz
Po tym opisie to jak reklama gabinetu a zięcia po zabiegu robione z aplikacją i filtrem. Sama mam tą aplikację.
Odpowiedz
Ja rowniez nie wierze w zadne HIFU.Mialam ten zabieg parokrotnie ,kupa kasy wywalona w bloto ze tak powiem,a efekt kompletnie zaden!:(
Odpowiedz
No ja juz tez mogę powiedzieć coś w temacie, miałam i zero efektu.
Odpowiedz
Hej marzena999,<br />
zdjęcia były robione telefonem bez jakiejkolwiek aplikacji, nie korzystam z takich dobrodziejstw, ale każde przy innym świetle. Niestety nie zrobiłam profesjonalnego zdjęcia u Pani Doktor w gabinecie. Proponuję jednak osobiste spotkanie, wtedy będziesz mogła się przekonać na własne oczy. Bywam służbowo w różnych miastach w Polsce, więc może akurat... Wiem, że trudno będzie oceniać efekt po, kiedy nie znasz przed, ale może chociaż trochę rozwieję Twoje wątpliwości. Ja jestem naprawdę zadowolona i nie mam potrzeby robienia reklamy. Chciałam podzielić się swoją radością z innymi paniami, które nie chcą iść na facelifting, ale marzą o tym, żeby wyglądać na wypoczętą. Zdaję sobie sprawę, że nie jest to zabieg dla każdego, nie u każdego przyniesie te same efekty. Mamy różne skóry i w różny sposób się starzejemy. Ale od tego jest dobry lekarz - żeby potrafił dobrać zabieg dla konkretnego pacjenta. Trochę się również obawiam, że wraz z rosnącym zainteresowaniem na rynku może pojawić się wiele podróbek certyfikowanych urządzeń do HIFU i wtedy klapa. Nie zadziała, tylko pomizia. Po HIFU byłam też na radiofrekwencji Scarlett. To zabiegi, które są często łączone z HIFU dla wzmożenia efektu.
Odpowiedz
Kolejnym efektem, który zauważam po upływie kliku miesięcy od tej serii: Hifu + 2 x Scarlett są nie tylko podniesione chomiki, ale i poprawa okolicy oka. Przestały opadać powieki, wrażenie, jakby podniósł się cały łuk brwiowy i spłycenie takich workowatych zmarszczek pod okiem, które pojawiały się podczas dużego uśmiechu, jakby zmniejszenie nadmiaru skóry.
Odpowiedz
No faktycznie może to nie program, ale filr jest, niewyraźne, rozmydlone zdjęcie, normalnie chomik widac, zarysu szczęki brak, zdjęcie tylko oszukuje oko bo nic nie jest wyrazne i niema co ukrywać, to zdjęcie nie nadaje się do oceny efektow po zabiegu. Jeśli chodzi o połowę twarzy zaraz po zabiegu to również byłam zadowolona tylko to jest obrzęk który zniknie i wszystko wraca do stanu pierwotnego. O tym że mam się tym nie cieszyć poinformowała mnie już Pani doktor żebym nie była rozczarowana. Osobiście nic nie widzę na tych zdjęciach, zabieg nie jest wart swojej ceny.
Odpowiedz
Pani DR haratym więc w jakiej cenie jest u Pani ten zabieg?
Odpowiedz
Dokładnie tak mam na imię, pozdrawiam ?
Odpowiedz
Hello Antonina, did you cet only one session or a few ones? What's about the result further 18 months? Thank you for tour review. Cathy
Odpowiedz
Czy podczas zabiegu Panie również miały uczucie jakby kłucia w zębach podczas jeżdżenia urządzeniem po żuchwie od dolnej strony?
Odpowiedz

Zainteresowała Cię ta historia? Podziel się z nami Twoją relacją!

Reklama
Znowu atrakcyjna po Ulthera

Mam 58 lat i od jakiegoś czasu czuję się znowu jak młoda, atrakcyjna kobieta. Poddałam się zabiegowi Ulthera u pana doktora ok. 3,5 miesiąca temu. Moim problemem był podwójny podbródek i brak jędrności w okolicy polików. Nie chciałam decydować...

Czytaj więcej
HIFU na opadające policzki

Zdecydowałam się na zabieg z powodu widocznych "chomików". Zabieg jest bezbolesny. W tej chwili mijają ok. 3 tygodnie i już widać efekty, zmienia się owal twarzy, skóra podnosi się. Wiedziałam, że na końcowy rezultat trzeba będzie zaczekać....

Czytaj więcej

Wszystkie informacje zawarte na tej stronie pochodzą od autentycznych użytkowników portalu, nie od lekarzy czy specjalistów.

Treści publikowane na Estheticon.pl w żadnym wypadku nie mogą zastąpić konsultacji pacjenta z lekarzem. Estheticon.pl nie ponosi odpowiedzialności za produkty ani usługi oferowane przez specjalistów.