anonymous778640

Szczerze polecam ! Zabieg 29.01.2019 jestem bardzo zadowolona z profesjonalizmu i indywidualnego podejścia :) wszystko wyszło super bezproblemowo i bardzo się cieszę że wybrałam Pana dr.Marcina a także wiela pomoc ze strony Pani Elwiry :) nie będę się rozpisywać jak bardzo jestem zadowolona i jacy są bo to by była epopeja ? biust przed wyjsciowka B 70 , implanty 300 cc wysoki profil

ellyunia

Jestem 2 tyg. po powiększeniu piersi, dr Kubasik był jedynym u którego byłam na konsultacji. Nie wierzę że ktoś mógłby powiedzieć coś złego o tym lekarzu jest po prostu świetnym człowiekiem i wybitnym lekarzem,na kolejną wizytę idzie się jak na skrzydłach- uwielbiam go za moje nowe piersi:) Polecam! Warto! Satysfakcja 200% Eurosilicone 410cc anatomiczne

justaf

Witajcie Kobitki:) prawie 3 m-ce po operacji chcialam pochwalic sie efektami. Mojej operacjk dokonał dr. Pietrasik - swiatowej klasy specjalista w swojej branży. Jestem perfekcjonistką (na swoje czasem nieszczęście :) i dlatego odwiedzilam kilku innych lekarzy zanim pojechalam az do Warszawy do dr. Pietrasika. Po konsultacji u niego nie musialam sie zastanawiać mimo, ze operacja 300km.od domu wiazala sie z dodatkowymi kosztami bez wachania wplacilam zaliczkę i zapisalam termin. Operacja z kosztami dodatkowymi nie jest najtańsza na rynku ale gdybym miala cofnac czas wybralabym ponownie mojego doktora. Efekt-u mnie widoczny bez lupy:) :)

lena2014

Witam!!! Operację miałam w sierpniu,Doktorem Furmankiem byłam oczarowana,emanuje niesamowicie pozytywną energią oraz profesjonalizmem,poznałam go przed samą operacją na konsultacji i od razu wzbudził moje zaufanie i zupełnie się wyluzowałam,do tego stopnia,ze cały strach zszedł ze mnie w jednej chwili,super gość naprawde a do tego przystojniak ;)Polecam wszystkim,bo naprawdę warto,miałam sytuację beznadziejna,bo wade rozwojową a on dokonał cudu i teraz mam piekne piersi,efekt przerósł moje oczekiwania!!!!

angie755152

Witam. Jak widac na zdjęciach po operacji moje piersi były male i kwadratowe moj lekarz powiedzial ze do miesiaca moja skóra sie rozciągnie i piersi beda takie jak przymierzalam przed operacją, narazie jestem 12 dni po zabiegu i rzeczywiscie tak jest, piersi robią sie kształtne i ladne. jak na razie jestem bardzo zadowolona. Jednak czytam wypowiedzi posiadaczek pięknego biustu i wiekszosc pisze ze na poczatku były one duze ze względu na opuchliznę pozniej one zmalały, jednak w moim przypadku jest zupełnie inaczej, dopiero kilkanaście dni po zrobila mi sie opuchlizna, ktora pozniej zejdzie? Prosze wziac pod uwagę moj przypadek i z jakiego rozmiaru startowałam czyli zerowego??

iszka887015

POLECAM dr.Libor Polak klinika Polmedicana. Opieka super z dr. Polak super kontakt zawsze odbiera. Jestem miesiąc po i mega szczęśliwa. Polecam, warto!

Hej kochane! 😊 Chciałabym się podzielić z wami swoją historią. Jestem 2 tygodnie po operacji powiększania piersi, zabieg wykonywał dr Drozd w Katowicach. Od dawna o tym marzyłam, jednak blokował mnie strach przed bólem - nie wiedziałam, czego się spodziewać, sądziłam że wiąże się to z przeogromnym cierpieniem. I wiecie co? Bardzo, bardzo się pomyliłam, ale od początku... Na konsultacje czekałam miesiąc, ustaliliśmy tam jaki rozmiar byłby dla mnie odpowiedni, docelowo chciałam mieć +2 rozmiary, tak żeby efekt był widoczny, ale też nie wyglądał karykaturalnie. Od początku byłam zdecydowana na implant okrągły, firmy Mentor z ultra wysokim profilem, zaufałam tej firmie ponieważ ma certyfikat FDA i dożywotnią gwarancję (większość implantów ma tylko 10 lat, więc warto to sprawdzić). Miałam dodatkowo asymetrię, więc doktor użył implantów 405cc i 455cc. Na pierwszej konsultacji doktor stwierdził, że mam drugi stopień opadania piersi i warto byłoby zrobić lift okołobrodawkowy – wywołało to we mnie większy strach niż sama implantacja. Jakoś to w sobie przetrawiłam… miałam wiele wątpliwości, tygodnie po pierwszej konsultacji były najgorsze, przejrzałam cały Internet, co jeszcze bardziej potęgowało mój lęk. Dr Drozd ma w zwyczaju robić dwie konsultacje przed zabiegiem, na drugim okazało się, że może nie trzeba będzie robić liftu, bo nie mam opadającej skóry, tylko brodawki są nisko, a można to zniwelować wysokim implantem, do samej operacji byłam trzymana w niepewności 🙈 Dzień zabiegu: Przyjechałam do kliniki, zaprowadzono mnie do swojego dwu-osobowego pokoju z łazienką. Po chwili przyszła pani pielęgniarka z wenflonem i dokumentami, które musiałam wypełnić. Wzięłam prysznic, przebrałam się w specjalne uciskowe pończochy (to było wyzwanie, niesamowicie ciężko się je ubierało 🙈), przyszedł doktor, zapytał jak samopoczucie, po czym zaczął malować po mojej klatce rysunki przypominające mapę drogową 🙃 Lęk był o dziwo dużo mniejszy niż po pierwszej konsultacji, może jeszcze to do mnie zupełnie nie docierało? Dopiero kiedy położyłam się do łóżka i wieziono mnie na blok operacyjny, zapragnęłam stamtąd uciec, ale już nie było odwrotu! Próbowałam się powstrzymać, ale łezki mimowolnie leciały. Rozłożyłam ręce jak do ukrzyżowania, pielęgniarka zapytała, czy mam jakieś alergie, podłączono mnie do jakiejś aparatury, słyszałam ze serce wali mi jak oszalałe. „Może Pani poczuć ból w lewej ręce” – powiedział głos, po czym poczułam w żyle chłodny, lekko rozpierający płyn zmierzający do góry… założono mi maskę, wzięłam kilka wdechów bezwonnego gazu i poczułam jakie moje ciało jest ciężkie, jakbym chciała się zapaść, coraz trudniej mi się mrugało, nie byłam już w stanie utrzymać ich otwartych, ogarnął mnie spokój i akceptacja tego co się dzieje… [PRZEBUDZENIE] Obudziłam się wieziona na łóżku, niestety nie pamiętałam co mi się śniło, choć bardzo chciałam to zapamiętać. Wymamrotałam „Czemu nie było operacji, czemu nic mnie nie boli?” Co czułam? Czułam się trochę jak mumia, niezbyt przytomna, otumaniona, bardzo mocno związana bandażem, miałam założony stanik kompresyjny firmy Lipoelastic. Byłam bardzo zaskoczona, spodziewałam się czegoś zupełnie innego, rozdzierającego klatkę piersiową bólu, a czułam tylko ciężar i ucisk, jakby mi ktoś włożył do stanika dwa worki cukru. Ból oceniam 2/10. Wiadomo, silne leki znieczulające jeszcze działały, ale stan ten utrzymywał się przez wiele godzin. Obeszło się też bez liftu. Opieka w klinice była cudowna, pielęgniarka przychodziła do mnie co godzinę, dawała mi leki w kroplówce i wszystko było w porządku. Przerażały mnie tylko dreny, czułam się w nich jak cyborg. Nastała noc i zrobiło się trochę gorzej. Starałam się leżeć nieruchomo, dlatego nieźle dałam w kość swoim plecom, bolały mnie strasznie, łopatki i odcinek lędźwiowy dosłownie mnie paliły. Co chwile regulowałam poziom lóżka, żeby je trochę odciążyć. Nie zmrużyłam praktycznie oka przez całą noc, głównie przez cogodzinne wymioty i ten ból pleców – nudności to normalna sprawa po narkozie i antybiotykach, przeszło dopiero po środkach przeciwwymiotnych. Pierwszy posiłek, który byłam w stanie zjeść, to musli o 11. Było pyszne! Po śniadaniu ściągnięto mi bandaż i dreny – jejku co to była za ulga! Najlepszy moment. Bałam się ściągania drenów, ale zupełnie niepotrzebnie, to w ogóle nie boli, nawet nie zauważyłam kiedy je ściągnięto, także nie bójcie się drenów 🤗 One mają za zadanie zmniejszyć ilość naciekających płynów, czyli odciążyć nasze piersi i zmniejszyć ewentualny ból. Po wyjściu z kliniki bałam się, że kiedy leki przestaną działać, czeka mnie bol, którego nie zbije lekami bez recepty. Znowu się pomyliłam. Czułam się naprawdę w porządku! Ucisk i ograniczenie ruchowe to nie to samo co ból, więc byłam mega zadowolona. Czasami budziłam się w nocy z bólem pleców, ketonal trochę pomagał. Leki brałam co 4h na przemian ibuprofen, paracetamol, ketaprofen itd. (tak zapobiegawczo bardziej). Przy pierwszej kąpieli było mi trochę słabo, więc zrobiłam ją możliwie szybko, bez stanika czułam się strasznie ciężko i wolałam go jak najszybciej założyć. Rany odkażałam i smarowałam Tribioticiem, potem opatrunek i gotowe. Kiedy je pierwszy raz zobaczyłam, nie podobały mi się, sutki były nisko, wyglądały jak dwa przyszyte głazy, ale z każdym dniem podobają mi się coraz bardziej, robią się mniej kanciaste, sutki stopniowo się unoszą, na początku wydawało mi się, że są asymetryczne, to normalne, rzadko piersi wyglądają w pierwszych dniach tak jak sobie wymarzyłyśmy. Z dolegliwości od kilku dni czuję kłucie w lewym sutku, co jakiś czas, kiedy się ruszam, czuję takie punktowe ukłucie jakby igiełką, nie ukrywam, że trochę mnie to irytuje, doktor twierdzi, że na tym etapie gojenia, to normalne, jutro mam konsultację, więc dowiem się więcej szczegółów. A prawa pierś od początku jakby nic z nią nie było robione 😄 PODSUMOWUJĄC: TAK! ❤️ Polecam z całego serca plastykę piersi, jeśli tylko macie takie marzenie, nie wahajcie się je spełnić, strach ma wielkie oczy i trwa krótko, a piękny biust zostanie wam do końca życia!

angela1989

Witam. Zabieg powiększenia piersi wykonał dr Polak z Czech z Ostrawy w klinice Polmedicana 5.10.2020 r. Pierwszy zabieg powiększenia piersi 2017 r. również u tego doktora. Jestem bardzo zadowolona, wszystko sprawnie i ok. Klinika czyściutka, panie pielęgniarki bardzo mile i pomocne. 1 op implanty 430 Polytech, a przy drugiej wymiana na 610 Polytech. Pan doktor słucha oczekiwań pacjentki i nie krytykuje wyboru np. większych implantów. Szczerze mogę polecić klinikę Polmedicane i na pewno jeszcze tam wrócę… 😊😉

betik

Jestem bardzo zadowolona z efektu powiekszenia piersi z małego A do C. Na pierwszej wizycie doktor szczegółowo opowiedział o przebiegu operacji i okresie pooperacyjnym. Informacje, których doktor udzielił mi przed zabiegiem pokryły się w 100%. Opieka w szpitalu bardzo profesjonalna - tuż po zabiegu nasilenie bólu znikome. Po 6 miesiącach od zabiegu: wygląd piersi bardzo, bardzo zadowalający, brak rozstępów, mało widoczne blizny, żadnego dyskomfortu ani bólu przy jakiejkolwiek czynności, czucie w piersiach zachowane. Mogę robić wszystko bez ograniczeń, a przy tym nie czuję się jakbym była po operacji. Doktor Pietrasik wzbudza duże zaufanie, jest pewny swojej wiedzy i umiejętności, na każde pytanie odpowiadał bez wahania. Kontakt przed jak i po zabiegu z lekarzem bardzo zadowalający. Doktor odpowiada na wszystkie maile tego samego dnia.

laylaaa91

Witam:) rok temu powiększyłam piersi u dr. Michała Chalcarza i byłam mega zadowolona (450ml- zdjecie z poprzedniej operacji na forum). Jako, że chciałam „ciut” większe piersi, 23.02 przeszłam kolejny zabieg powiększania. Oczywiście wybór padł na klinikę Bienkowscy Bydgoszczy i po raz kolejny jestem zachwycona. Pan doktor Michal pomógł w doborze idealnego rozmiaru (aktualnie motiva 775ml). Kontakt z pacjentem oraz opieka zapewniona przez personel i Pana doktora jest godna podziwu! Dziękuje bardzo ❤️ Serdecznie polecam ❤️ Dorzucam zdjecia dwa dni po zabiegu i po jakimś tygodniu.

ilonka809514

Super ! Właśnie minęło 6 tygodni od zabiegu i muszę przyznać z czystym sumieniem, że jestem bardzo zadowolona z efektów zabiegu. Wiem, że jeszcze moje piersi się zmienią (na lepsze), ale już jest cudownie. Doktor przesympatyczny, konkretny i profesjonalny, Pan anestezjolog cudny (zero stresu przedoperacyjnego), nie wspomnę o Pani Marii - pielęgniarce z sercem na dłoni. Dziękuję raz jeszcze !

plunia

Dr Pietrasik wykonał u mnie zabieg powiększania piersi okrągłymi implantami firmy Allergan. Już na pierwszej konsultacji zdobył moje zaufanie, a był pierwszym lekarzem, do którego udałam się na konsultację. Jest profesjonalistą, który rzeczowo odpowiadał na pytania i rozwiewał wątpliwości. Słuchał z uwagą jakie mam oczekiwania i sugestie. Ze względu na asymetrię piersi dobrał mi rózne wielkości implantów, tak aby efekt był widoczny ale byl jak najbardziej naturalny. Mimo tego, że chciałam większe implanty przekonał mnie do P:335g Full Profile L:295g Medium Profile. Efekt przeszedł moje oczekiwania, piersi są całkowicie symetryczne i bardzo ładne. Dobrze, że zaufałam jego \"oku\". Kontakt po operacji, wizyty kontrolne przebiegały bardzo profesjonalnie. Opieka po zabiegu była na 5+. Gdybym miała drugi raz się operować, bez zastanowienia skorzystałabym z pomocy Dr Pietrasika.