Równy tydzień po operacji powiększania piersi, metodą pod mięsień zamykałam okno. Przekręcając klamkę lewą ręką, poczułam ból w lewej piersi (prawdopodobnie mięsień) oczywiście od razu oderwałam tą rękę i nie zamykałam dalej na siłę. Niestety po tej sytuacji punkt, w którym poczułam ból zaczął boleć przy braniu głębszych oddechów, przy prostowaniu ręki, odchylaniu głowy itp- czyli prawdopodobnie wtedy, kiedy mięsień się napina. Jestem ok 10h po tym zdarzeniu i bardzo mnie to przestraszyło. Czy może być to coś poważnego? Nie ma ryzyka, że implant pękł lub czy np mięsień się skurczył i trzyma implant?
Odpowiedzi na wszystkie pytania udzielili prawdziwi lekarze
Dzień dobry. Jest Pani krótko po zabiegu, więc jak najbardziej mogło dojść do nadwyrężenia mięśnia. Jeżeli ból będzie utrzymywał się dłużej i będzie to Panią niepokoiło, wówczas najlepiej zgłosić się do swojego operatora.
Dzień dobry.
Ryzyko pęknięcia implantu przy takiej sytuacji jest praktycznie zerowe.
Natomiast ryzyko drobnych/średnich uszkodzeń mięśni, powięzi istnieje, natomiast to wszystko powinno się samoistne zagoić w ciągu 7-14 dni.
Proszę uważać na Siebie i pozostawać w kontakcie z Lekarzem Operującym.
Pozdrawiam serdecznie.
Dr Bartłomiej Zoń, Specjalista Chirurgii Plastycznej, Specjalista Chirurgii Ogólnej
Treści publikowane na Estheticon.pl w żadnym wypadku nie mogą zastąpić konsultacji pacjenta z lekarzem. Estheticon.pl nie ponosi odpowiedzialności za produkty ani usługi oferowane przez specjalistów.