Z "potworka" powstała "sikorka" - labioplastyka przywróciła mi kobiecość i pewność siebie

Z "potworka" powstała "sikorka" - labioplastyka przywróciła mi kobiecość i pewność siebie

Zarejestrowany użytkownik

Napisanie tej opinii nie przychodzi mi łatwo, bo cała sytuacja związana z zabiegiem była jednym z trudniejszych przeżyć emocjonalnych. Zmierzenie się z ogromnym wstydem, skrępowaniem, wręcz uczuciem zażenowania związanym z koniecznością obnażenia swojego największego kompleksu przed kimś zupełnie obcym było czymś niesłychanie trudnym. Jednak to, co zasługuje na uznanie, to fakt, że na twarzy i w oczach doktora Serafina nie było widać niesmaku, czy obrzydzenia, którego bałam się zobaczyć, a raczej spokój i myśl, że to, co widzi da się naprawić, a to z kolei sprawiło, że nie tylko zawstydzenie, czy stres się zmniejszył, ale dało to również nadzieję na to, że może być lepiej.

Nie ukrywam, że obdarzyłam doktora Serafina ogromnym zaufaniem, uwierzyłam w to, że jest mi w stanie pomóc i mimo tego, że może zabrzmi to górnolotnie, odmieni tym zabiegiem moje życie, przywróci mi kobiecość i pewność siebie.

Od samego początku nie miałam w głowie wyrobionego obrazu, jak chciałabym, żeby to miejsce wyglądało. Nie oczekiwałam ideału, bo nie wiedziałam, czy w ogóle mogę na niego liczyć, czy z tego, co jest można wyczarować coś zupełnie innego. Chciałam po prostu poczuć się i wyglądać, jak prawdziwa kobieta. Dlatego oddałam wszystko w ręce doktora Serafina i uwierzyłam, że to, co zrobi, będzie tak dobre, jak tylko może być.

To niewiarygodne, że udało się naprawić coś, co natura tak bardzo zepsuła, że z koszmarnie wyglądającego "potworka" udało się stworzyć zupełnie nową, całkiem sympatyczną i uroczą "sikorkę" :).

Mimo tego, że od zabiegu minęło już sporo czasu, to ja nadal nie wierzę w to, że ta okolica tak bardzo się zmieniła i w niczym nie przypomina tej sprzed zabiegu. Czasami, tak profilaktycznie sprawdzam, czy aby na pewno wszystko trzyma się na swoim miejscu :).

Nie ukrywam też, że zachęcona obecnym wyglądem chętnie dam dokończyć Panu Doktorowi dzieło i wypełnić to, co trzeba wypełnić. Także do zobaczenia już jesienią :).

Jest jednak jedna rzecz, która odbiera mi możliwość pełnego cieszenia się z efektów zabiegu, a jest to nadal utrzymujący się ból (mimo upływu 7 tygodni) podczas niemal każdego ruchu. Mam jednak nadzieję, że w kolejnych dniach/tygodniach będzie się on stawał mniej dokuczliwy i cały dyskomfort minie bezpowrotnie, a ja w końcu będę mogła w sposób kompletny korzystać z nowej "sikorki" :).

Opinia o lekarzu

Ogólna ocena
Sposób traktowania pacjenta
Udzielanie odpowiedzi na pytania
Czas poświęcony mojej osobie
Opieka po przeprowadzeniu zabiegu
Dostępność pod telefonem lub e-mailem
Profesjonalizm i uprzejmość obsługi
Czas oczekiwania

Więcej opinii na ten temat

Specjaliści w Twojej okolicy