Transfer tłuszczu - przyszłość medycyny  

Na czym polega transfer tłuszczu i dlaczego ta metoda została uznana za przełomową? Czy mogą się poddać zabiegowi bardzo szczupli pacjenci? Czy jest bezpieczny dla zdrowia? Jakie są przeciwwskazania? Na takie pytania naszego portalu odpowiadał światowej sławy chirurg plastyczny dr Sydney Coleman, nowator w dziedzinie estetycznej chirurgii plastycznej.

Dlaczego się mówi, że stosowana przez Pana technika jest nowatorska? Co Pan robi z odessanym tłuszczem?

Przez miniaturowe otwory (bez nacinania) delikatnie ręcznie odsysam tłuszcz za pomocą 10 ml strzykawek i specjalnej, wynalezionej przeze mnie kaniuli Colemana. Świeżo pobrany tłuszcz odwirowuję z wykorzystaniem odpowiedniej siły grawitacyjnej. W ten sposób go pozbawiam zbędnych zanieczyszczeń. W trakcie tego procesu uzyskuję tłuszcz o różnej gęstości, który zawiera różne ilości komórek macierzystych i czynników wzrostu. Na dnie naczynia, w którym przebiega proces odwirowania, pozostaje najcięższa i najgęściejsza masa tłuszczowa, natomiast na powierzchni najlżejsza i najrzadsza. Najistotniejszym krokiem jest wtórne wszczepianie tłuszczu po minimalnych dawkach za pomocą systemu kaniul Colemana. Ten sposób w znacznym stopniu wpływa na równomierne rozmieszczenie tłuszczu i gwarantuje jego późniejszą stabilność. Jednocześnie pozwala na formowanie pożądanych kształtów już w trakcie wszczepiania tłuszczu.

tuky2Wzbogaca Pan komórki tłuszczowe komórkami macierzystymi?

Najcięższa i najgęściejsza część odwirowanego tłuszczu zawiera dwa razy więcej komórek macierzystych i znacznie więcej czynników wzrostu niż rzadszy tłuszcz. Poprzez selekcję gęściejszego tłuszczu mogę zwiększyć ilość komórek macierzystych. Dlatego w sytuacji, kiedy potrzebny mi taki „wzbogacony" materiał, wykorzystuję gęściejszy i bardziej skoncentrowany tłuszcz. Taki tłuszcz wykorzystuję również przy zabiegach wymagających większej interwencji, np. w przypadku blizn, rozstępów, ciemnych miejsc i skóry uszkodzonej poprzez promieniowanie słoneczne lub naturalny proces starzenia się.

Czy Pana metoda jest całkowicie bezpieczna?

Ogólnie rzecz biorąc nie ma zabiegów w 100% bezpiecznych, ale w porównaniu na przykład z klasycznymi zabiegami z wykorzystaniem silikonowych implantów jest przeszczep tłuszczu znacznie bezpieczniejszy.

Jakie są przeciwwskazania dla tej metody?

Gwarancją sukcesu jest oczywiście dobry ogólny stan zdrowia i odpowiedni zapas tkanki tłuszczowej. Przy spełnieniu tych warunków nie odnotowano żadnych skutków ubocznych metody. W niektórych przypadkach po operacji dochodzi przejściowo do obrzęku tkanek dawcy, ale tylko tymczasowo. Największym ryzykiem jest wszczepienie zbyt małej lub zbyt dużej ilości tłuszczu. Te i inne komplikacje można zminimalizować udając się do specjalisty, który ma doświadczenie z przeszczepem tłuszczu.

Jaką największą ilość tłuszczu można transferować?

To jest bardzo indywidualna sprawa. Największa ilość transferowanego tłuszczu jest uzależniona od dwóch czynników: objętości odessanego tłuszczu, który jest do dyspozycji u konkretnego pacjenta i „powierzchni", gdzie może zostać wszczepiony. Ta „powierzchnia" musi mieć odpowiednią tkankę i krwiobieg, aby transplantowany tłuszcz mógł się z tkanką zintegrować i być zaopatrywany w krew.

Jakie są możliwości u bardzo szczupłych osób? Czy do zabiegu można wykorzystać tylko własny tłuszcz?

Wielu naszych pacjentów ma niski BMI, a pomimo tego można wykorzystać ich własny tłuszcz dla wymodelowania i powiększenia piersi. Wiele bardzo szczupłych kobiet ma tkankę tłuszczową zgromadzoną wokół bioder, pośladków, brzucha lub ud. Tłuszcz można odessać z kilku partii ciała jednocześnie. W ten sposób uzyskamy odpowiednią ilość tłuszczu na powiększenie piersi, a jednocześnie unikniemy problemów związanych z liposukcją.
W obecnej chwili potrafimy wszczepiać tylko własny tłuszcz pacjenta. W najbliższej przyszłości prawdopodobnie będą dwie możliwości: kultywacja i hodowla tkanki tłuszczowej lub wykorzystanie tłuszczu od innych dawców. Na to trzeba będzie jednak jeszcze parę lat poczekać.

Dorosły ma określoną ilość komórek tłuszczowych, które się powiększają lub zmniejszają. Jak to wygląda z wszczepionymi komórkami tłuszczowymi?

Przeszczepiony tłuszcz pozostaje tłuszczem i ma potencjał wzrostowy. Zachowuje się jak hybryda miejsca pochodzenia i docelowego miejsca wszczepienia. Taki tłuszcz z jednej strony pamięta miejsce, skąd był odessany, z drugiej strony jednak dostaje polecenia od lokalnych instruktorów, na przykład hormonów. Zazwyczaj się zintegruje z miejscem wszczepienia i rośnie razem z otaczającą go pierwotną tkanką.

Czy to prawda, że przed opublikowaniem informacji o istnieniu tego zabiegu poświęcił Pan udoskonalaniu metody ponad 10 lat?

Transplantację tłuszczu przeprowadzam u swoich pacjentów od 1987 roku. W ciągu tego okresu osiągnąłem znaczny postęp, a moja technika się udoskonaliła. Przeszczepianie tłuszczu zacząłem pierwotnie wykorzystywać przy operacjach korekcyjnych deformacji po nieudanych zabiegach liposukcji. Kiedy stwierdziłem, jak dobrze się sprawdza, zacząłem przeszczep tłuszczu wykorzystywać przy zmianach proporcji twarzy /powiększanie ust, zapadnięte policzki, linia brody/ i ciała /uda. łydki, ramiona/. Zauważyłem, że przeszczep tłuszczu ma działanie odmładzające, dlatego się zająłem leczeniem objawów starzenia twarzy i rąk. W 1995 roku zacząłem własnym tłuszczem powiększać i modelować piersi. Wtedy jeszcze nikt takiego zabiegu nie przeprowadzał. Ubiegło prawie 10 lat zanim zacząłem rozpowszechniać informacje o naturalnych, świetnych rezultatach zabiegów, które w bezpieczny sposób osiągałem jak przy estetycznych zabiegach piersi, tak przy operacjach rekonstrukcyjnych. Początkowo było przeszczepianie tłuszczu tylko częścią mojej pracy. Dzisiaj to jedyny typ operacji, który wykonuję.

Jak długo trzeba czekać, zanim się okaże, ile tłuszczu się przyjęło?

Pewna część tłuszczu wchłonie się w ciągu kilku miesięcy po operacji. Ostateczny wynik operacji jest widoczny po 3 – 4 miesiącach i utrzymuje się przez wiele lat lub nawet na stałe. Wszystko zależy od tego, czy u pacjenta nie dojdzie do dużego ubytku wagi lub jeśli poważnie nie zachoruje.

Autor:
Sydney R. Coleman